Nowe forum zespołu Skaldowie
Wydarzenia, koncerty, płyty, fani i inne

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 2019-06-26 06:24:19

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 75.0.3770.100

Stworzenie świata część druga

@ rms24 napisał:
card-sleeve-front-300x300.jpg
Wzbogacona niezykle przemyślnie i trafnie przez Kameleon Records o nagrania dodatkowe staje się najwybitniejszą płytą w dyskografii zespołu Skaldowie. A sama suita jest  (powtórzę za Michałem) najznakomitszym owocem formy twórczej i wykonawczej Andrzeja Zielińskiego i Skaldów.
W ciągu kilku minionych dni słuchałem niniejszego albumu co najmniej kilkanaście razy z niesłabnącym zachwytem i podziwem. [dblpt])
Do dzieł wybitnych powraca się po wielokroć, by odkrywać je na nowo. [dblpt])

Offline

#2 2019-06-26 06:25:30

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 75.0.3770.100

Odp: Stworzenie świata część druga

rms24 napisał/a:

W ciągu kilku minionych dni słuchałem niniejszego albumu co najmniej kilkanaście razy z niesłabnącym zachwytem i podziwem. [dblpt])

Szkoda, że Skaldowie nie nagrali tego albumu wcześniej np. w 1974 roku, a same nagrania nie zarejestrowali w wersja zbliżonych do radiowych. Pamiętam ten czas (PR informowało o nagrywanych płytach i udostępniało zwlaszcza "Naszą miłość", a z "Szanujmy" - "Dziej się nam ballado") i późniejsze zdziwienie, że nagrania z płyt brzmią inaczej niż te znane z radia [dblpt]) O czekaniu na wydanie "Stworzenia" prawie dwa lata już nie wspomnę [dblpt]( Może ciekawostką dla młodszych fanów będzie informacja, że okładkę zaprojektował autor okładek SBB.

Offline

#3 2019-06-26 06:27:54

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 75.0.3770.100

Odp: Stworzenie świata część druga

@ Wodzu napisał:

Maciek napisał/a:

Szkoda, że Skaldowie nie nagrali tego albumu wcześniej np. w 1974 roku, a same nagrania nie zarejestrowali w wersja zbliżonych do radiowych.

Jak często i ja tego również żałuję! Zwłaszcza, że przecież Skaldowie mieli już gotowy materiał na początku 1974 roku, co słychać w nagraniu koncertu z Kolonii. Jednak ich ówczesna tytaniczna koncertowa działalność odcisnęła negatywne piętno w postaci braku płyty nagranej w - moim zdaniem, najdoskonalszym okresie formy wykonawczej zespołu, czyli w latach 1973-1975.

Z pewnością, gdyby album z suitą "Stworzenia świata..." został nagrany w 1974 roku, to na drugiej stronie najpewniej miałyby szansę znaleźć się bardziej rozbudowane (niż te znane z LP) wersje piosenek "Aż do gwiazd", "Street 2000" i "Jak znikający punkt" - dla mnie byłby to absolutnie album-marzenie, arcydzieło rangi "Krywania" z jeszcze mocniejszym materiałem. Jednak wyczerpujące trasy koncertowe, dzięki którym wszak Skaldowie wówczas najlepiej zarabiali, straszliwie odwlekły w czasie realizację nowego materiału - do tego stopnia, iż zdążyła minąć pewna epoka muzyczna i, niestety, nastał czas panowania muzyki o prostszych formach i mniej wysublimowanych brzmieniach. Dlatego LP "Stworzenia..." nagrany już w 1976 nie posiada tej niezwykłej mocy i fascynującej energii, którą najprawdopodobniej zachwycałby, gdyby został nagrany dwa lata wcześniej. Wprawdzie każdy kij ma dwa końce - suita do 1976 roku uległa pewnej ewolucji, Andrzej Zieliński dopracował jej aranżację, poszerzając również gamę wykorzystywanych w niej klawiszy o swój pierwszy syntezator Yamahy, którego zabrakłoby w 1974, jednak samo nagranie płytowe (mimo swojego niekwestionowanego geniuszu) stanowi już ukłon w stronę estetyki brzmieniowej symfonicznej "Podróży magicznej", bardziej niż w stronę drapieżnego, magicznego i energetycznego "Krywania". Ogólnemu obrazowi albumu "Stworzenia...", oprócz wspomnianego przez Maćka faktu, iż na ukazanie płyty trzeba było czekać aż do 1978 roku (czyli 5 lat po premierze suity!), najbardziej szkodzi niezbyt adekwatna zawartość muzyczna strony B, która mimo iż składa się ze świetnych utworów, na czele z genialnym "Znikającym punktem" i "Miłością..." Konrada, to jednak nie potęguje efektu tytułowej suity w tak fenomenalny sposób, jak mogłyby to uczynić przywołane wcześniej utwory, w pełnych wersjach - podobnie jak umieścił je w aneksie do reedycji albumu Paweł N. Wówczas powstałoby naprawdę progresywne arcydzieło, muzycznie wpisujące się w poziom najlepszych dokonań ówczesnych czołowych wykonawców progresywnych, a fama tej płyty mogłaby nawet przyćmić (lub spotęgować) sławę "Krywania". Cóż z tego jednak, skoro historii nie napisze się na nowo. Szkoda tylko, że mój ulubiony, najbardziej progresywny okres działalności Skaldów nie został należycie uwieczniony w dyskografii, a przerwa w nagrywaniu płyt między 1972 a 1976 wydaje się z perspektywy czasu dość bolesną stratą. Na pocieszenie pozostają nam znakomite nagrania radiowe i garść koncertowych, dzięki którym w ogóle można snuć tego typu rozważania.

Dodam jeszcze, iż z perspektywy czasu zdecydowanie nie należę do zwolenników pomysłu "skompresowania" przez Skaldów swojego materiału z lat 1973-76 w celu zmieszczenia go na dwóch LP - niestety bardzo wiele piosenek bardzo boleśnie na tym ucierpiało, co byłoby do uniknięcia właśnie gdyby nowe utwory udało się Skaldom nagrywać bardziej na bieżąco. Po wydaniu progresywnego materiału w 1974, wciąż mieliby przecież już ponad połowę utworów, aby zapełnić album "piosenkowy" - "Na granicy dnia", "Szukam cię od rana", "Dziej się nam ballado", "Miłość przez wieki...", "Słowa do matki", "Dzień dobry ptaku" i kolejne, które powstały w krótkim czasie. Wówczas ich albumy z późniejszych lat miałyby już zupełnie odmienne oblicze i prezentowałyby zupełnie nowy materiał, bez retrospekcji w okrojonych formach.

rms24 napisał/a:

A sama suita jest  (powtórzę za Michałem) najznakomitszym owocem formy twórczej i wykonawczej Andrzeja Zielińskiego i Skaldów.

Otóż dokładnie tak uważam. Od pewnego czasu zacząłem w moim osobistym rankingu najwybitniejszych dzieł Skaldów stawiać właśnie suitę "Stworzenia..." na pierwszym miejscu, przed "Krywaniem", i mam wiele powodów aby tak uważać, jednak mógłbym o tym pisać i pisać... [sred])
Tym niemniej to właśnie "Stworzenia..." traktuję jako najpełniejszy popis kompozytorskiego warsztatu Andrzeja i jego najbardziej osobiste dzieło i poniekąd w tym właśnie upatruję powodów, dla których to właśnie ten utwór stanowił podporę koncertowego repertuaru zespołu aż do końca lat siedemdziesiątych.

PS Maćku, może w miarę możliwości administratorskich dałoby się utworzyć dedykowany "Stworzeniu..." wątek w dziale "Płyty" i tam przenieść ową dyskusję? [dblpt])

Offline

#4 2019-06-26 06:46:48

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 75.0.3770.100

Odp: Stworzenie świata część druga

Myślę, że powodem braku płyt w latach 1973-76 były nie tylko intensywne trasy koncertwe, ale również fakt, że na świecie pojawiły się dzieci Skaldów [dblpt]) Wróćmy jednak do "Stworzenia"... z opowieści wiem, że ten album był nagrywany po "Szanujmy wspomnienia" i kiedy zarejestrowana  była już suita oraz "Nasza miłość" i "Jak znikający punkt" okazało się, że brakuje na płytę materiału (?) Wtedy podobno (a miało to miejsce w taksówce) Jurek przypomniał, że przecież jest "Miłość przez wieki się nie zmienia" Konrada. Pomysł ten poparl Jacek "dorzucając" również swoją kompozycję i w ten sposób domknięto drugą stronę longplaya.

P.S. Trochę to dziwne, bo przecież Andrzej miał sporo swoich niewykorzystanych kompozycji, a może na wzór "Szanujmy" postanowił zostawić miejsce dla kolegów?

Offline

#5 2019-06-26 10:19:30

Wodzu
Użytkownik
Dołączył: 2019-01-24
Liczba postów: 18
Windows 7Firefox 67.0

Odp: Stworzenie świata część druga

Maciek napisał/a:

(...) Wróćmy jednak do "Stworzenia"... z opowieści wiem, że ten album był nagrywany po "Szanujmy wspomnienia" i (...) okazało się, że brakuje na płytę materiału (?) Wtedy podobno (a miało to miejsce w taksówce) Jurek przypomniał, że przecież jest "Miłość przez wieki się nie zmienia" Konrada. Pomysł ten poparl Jacek "dorzucając" również swoją kompozycję i w ten sposób domknięto drugą stronę longplaya.

P.S. Trochę to dziwne, bo przecież Andrzej miał sporo swoich niewykorzystanych kompozycji, a może na wzór "Szanujmy" postanowił zostawić miejsce dla kolegów?

Brzmi to szczególnie szokująco, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że przecież na tym etapie leżały już odłogiem tak genialne utwory, jak "W oknach otwartych", czy "Rezerwat miłości", że nie wspomnę już o niesłusznie traktowanej po macoszemu perełce - "Zimnym pokoju". [dblpt])

Tak czy inaczej, nigdy nie pojmę dlaczego "Street 2000" wylądowało w wygładzonej i drastycznie skróconej wersji na "Szanujmy...", zamiast na "Stworzeniu..." w wersji zbliżonej do oryginału...

Offline

#6 2019-06-26 15:24:52

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 75.0.3770.100

Odp: Stworzenie świata część druga

Wodzu napisał/a:

Tak czy inaczej, nigdy nie pojmę dlaczego "Street 2000" wylądowało w wygładzonej i drastycznie skróconej wersji na "Szanujmy...", zamiast na "Stworzeniu..." w wersji zbliżonej do oryginału...

Przed chwilą widziałem się z Andrzejem, który na nurtujące nas pytanie stwierdzil, że faktycznie kompozycja Konrada i Jacka nie pasują do konwencji płyty, ale chciał im zrobić przyjemność. Przez chwilę zastanawiał się, na którym albumie znalazł się "Street 2000" i jak mu przypomniałem, że na "Szanujmy" to się lekko zdziwił.

Mnie również zaskoczyło "Street 2000", które kończyło "Szanujmy", bo bardzo obiegało od klimatu całej płyty. Jednak po latach muszę napisać, że lubię ten longplay, bo jest na nim sporo znakomitych piosenek [dblpt]) 

Cieszę się, że przy reedycji CD "Stworzenia" Andrzej właściwie bez problemu dał się namówić na dodanie alternatywnej drugiej strony. Szkoda tylko, że podczas nagrywania oryginalnego longpleya położono jego dźwięk (właściwie wycięto zupelnie Jurka [dblpt]( ).

Offline

#7 2019-06-26 16:11:35

rms24
Użytkownik
Dołączył: 2019-03-11
Liczba postów: 99
Windows XPChrome 49.0.2623.112

Odp: Stworzenie świata część druga

Wodzu napisał/a:

Szkoda tylko, że mój ulubiony, najbardziej progresywny okres działalności Skaldów nie został należycie uwieczniony w dyskografii, a przerwa w nagrywaniu płyt między 1972 a 1976 wydaje się z perspektywy czasu dość bolesną stratą. Na pocieszenie pozostają nam znakomite nagrania radiowe i garść koncertowych, dzięki którym w ogóle można snuć tego typu rozważania.

Były to długie lata oczekiwania na nowe płyty Skaldów. Na szczęście Skaldowie nagrywali w studiach PR, a już dostępne były magnetofony kasetowe i "wyłapywało się" nowe utwory. Polskie Nagrania sypały się...Nieustające problemy z tłoczeniem płyt, wydłużające się czas od nagrania do wydania płyty i ciągłe niespełnione zapowiedzi, że będą zmodernizowane zestarzałe tłocznie i  powstaną nowoczesne studia nagraniowe. A jeszcze prozaiczny problem z drukowaniem kopert do płyty. Na szczęście tą lukę, jak mogło, wypełniało Polskie Radio. Płyty wydawane był w zbyt małych nakładach. Znikały ze sklepów niczym przysłowiowe ciepłe bułki. Gdy już się miało w dłoniach upragnioną i oczekiwaną płytę była to wielka radość niczym święto.
Cóż, w owych latach, ale w innych czasach Skaldowie mogliby wydawać spokojnie co najmniej jedną płytę w roku.
"Skompresowania" tak znakomitych utworów  na płycie "Szanujmy wspomnienia" wymusiło samo życie...

Wiadomość dodana po 23 h 53 min 39 s:
"Krywań" jest wybitną suitą rockową najlepszą jaką słyszałem. Natomiast "Stworzenie..." przekracza granice rocka.
"Krywań" nawiązuje do muzyki klasycznej. "Stworzenia..." przekracza granice rocka. Jest głęboko osadzony w muzyce klasycznej.
Niezwykłą, wręcz niepospolitą wartością muzyki Skaldów jest to, że  zakorzenioną w tradycji i kulturze  muzycznej-różnych kulturach... Najznamienitszym przykładem jest suita "Stworzenia..."
Nazwijmy to eklektyzmem i dodajmy ów eklektyzm czyni muzykę Skaldów niepospolitą , wyjątkową...
Dla mnie jest to wielka zaleta.
A mówiąc prosto...
Ta muzyka jest tak bogata, że nigdy nie nudzi, nie ogrywa się...
Zawsze po wielokroć można jej słuchać z wielką przyjemnością.
W moim przypadku dotycz to też Mozarta, Bacha, Haendla....
W związku z tym, ze nie mam żadnych uzdolnień muzycznych pozostała mi rola biernego słuchacza. Czynię to z wielką przyjemnością :)pogodzony ze swoja rolą.

Offline

Użytkowników czytających ten temat: 0, gości: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB

Darmowe Forum
polskiegtav - mcplay - happypvp - maslicka - metalgearworld