Nowe forum zespołu Skaldowie
Wydarzenia, koncerty, płyty, fani i inne

Nie jesteś zalogowany na forum.

#26 2019-03-28 21:21:05

Marcin_SuchaBesk
Użytkownik
Dołączył: 2019-02-06
Liczba postów: 18
Windows 7Firefox 66.0

Odp: Taki blues

A ja słucham, słucham i... nie pamiętam już kiedy ostatni raz po premierze płyty Skaldów słuchałem jej tyle razy. Chyba było to po mojej osobistej "premierze"... ostatniej płyty z "klasycznej" dyskografii, którą kupiłem dwadzieścia pięć lat temu. Ale która to była płyta - nie pamiętam. Tyle że wtedy każdą nową dla mnie płytę Skaldów słuchałem non stop przez wiele dni i w każdej podobało mi się wszystko [dblpt]D

Natomiast, co ciekawe, generalnie nie zmienia się moje zdanie na temat całości albumu, w stosunku do tego, co napisałem kilka dni temu "na świeżo". Oczywiście, w miarę kolejnych przesłuchiwań, wszystko "rośnie", ale - proporcjonalnie. O ile np. bluesów słucham z coraz większą przyjemnością, o tyle "Radości tańca" i "Ballady o balladzie" z coraz większym... zachwytem.

Ostatnio edytowany przez Marcin_SuchaBesk (2019-03-28 21:22:00)

Offline

#27 2019-03-28 22:41:25

rms24
Użytkownik
Dołączył: 2019-03-11
Liczba postów: 99
Windows XPChrome 49.0.2623.112

Odp: Taki blues

Marcin_SuchaBesk napisał/a:

O ile np. bluesów słucham z coraz większą przyjemnością, o tyle "Radości tańca" i "Ballady o balladzie" z coraz większym... zachwytem.

"Ballady o balladzie" słucham w zapamiętaniu w coraz większym zachwytem, "Radość tańca z przyjemnością.
W dawnych młodzieńczych czasach przyjąłem z wielkim zachwytem, wręcz jako objawienie (wymienię tylko trzy utwory, a jest ich więcej} Skowronki , Sady, Wszystko mi mówi...Czy po latach pozostał zachwyt? Gdybym napisał, że pozostało przywiązanie, szacunek, przyczynek do wspomnień o młodych latach byłoby to stanowczo za mało. Różnie w życiu bywało, czasem  z górki, a czasem pod górkę. Wielokroć mi się zdarzało trudnych okresach te i inne piosenki swoją emanacją radości istnienia, pogodnym dystansem, a inne zadumą przynosiły ukojenie, a w innych monetach skłaniały przemyśleń. Były i są na dobre i na złe,,,Pewnie to już nie jest zachwyt, ale jak to się da nazwać?

Offline

#28 2019-03-30 17:44:47

Staszek Figiel
Użytkownik
Dołączył: 2019-01-23
Liczba postów: 2
Windows 7Chrome 73.0.3683.86

Odp: Taki blues

Jestem po wielokrotnym przesłuchaniu obu płyt (na przemian: na zasadzie ogólnego wrażenia artystycznego lub bardziej analitycznie od strony muzycznej), a także po lekturze uwag, opinii koleżeństwa na forum. Zachęcony tymi ostatnimi pozwalam sobie więc, na kilka moich osobistych uwag. Po pierwsze bardzo dobrze , że długo oczekiwana płyta(y) została nagrana i ukazała się na "rynku". Chwała i dzięki za to Jackowi, pozostałym Skaldom, rodzinnym muzykom sesyjnym, Kameleon Records i wszystkim którzy to przedsięwzięcie wspomagali. Podzielam w większości opinie moich "przedmówców" na forum. Płyt słucha się z przyjemnością, w niektórych momentach graniczącą z zachwytem, ale to nie płyta Skaldów (zespołu wokalno-instrumentalnego, tak to się kiedyś określało:):):) lecz kompozytora i wybitnego wokalisty Jacka Zielińskie z towarzyszeniem muzyków z zespołu (w podstawowym składzie w zaledwie w kilku utworach). Trochę mi szkoda, że aranżacje są są stosunkowo mało zróżnicowane, za mało gitar przy dominacji klawiszy, przynajmniej w kilku piosenkach mógłby być śpiew Jacka razem z Andrzejem i Konradem (na koncertach jeszcze dają radę przy starszych utworach). Z większa przyjemnością słucham pierwszej płyty. Bluesy starannie opracowane, ale dość jednostajne i skumulowane razem na początku płyty. Trudno tu o oryginalność muzyczną (melodyczną i harmoniczną) - oparte na trzech akordach kadencji septimowej durowej lub molowej. Najlepszy pierwszy (Dla śpiącej wnuczki) no i ...doczekałem się wyrazistej, niebanalnej solówki gitarowej Jurka. Świetnym smaczkiem jest dla mnie Ameryka, Ameryka, ale w wersji instrumentalnej ( w mojej skrajnej opinii - wersja z tekstem - sorry - na płycie zbędna). Pięknie pobrzmiewają "motywy krywaniowskie" (hamond i nie tylko). Radość tańca - do bólu standardowa i mało oryginalna melodia i harmonia tanga (no bo rytmika musi być taka a nie inna) - raz lub dwa można posłuchać. Nie skaldowska banalność tego utworu zwróciła już moją uwagę na koncercie w Cieszynie. Natomiast zdecydowanie numer jeden na tej płycie, którego z zachwytem słucham w kółko to Ballada o balladzie. Wspaniała "skaldowska" ujmująca muzyka (choć w harmonii zwrotki pobrzmiewa charakterystyczne  pół-chromatyczne "zejście" molowe znane ze starszych piosenek np. K.Prońko czy R. Rynkowskiego). Jako że ballada - brakuje mi tu brzmienia gitar. Piosenka jest długa - trzy długie rozbudowane frazami zwrotki (a z solówkami prawie cztery). Można by bardziej zróżnicować "narastającą" aranżację - np. gitarę klasyczną Bogusia od II zwrotki, a potem dodać jeszcze 12-tkę. Ale i tak jest wspaniale. Sympatycznie też mi się słucha klimatycznych Niedyskrecji, choć wokal Gabrieli wzmocnił bym przynajmniej w części duetem z Jackiem.
Druga płyta to nie do końca moje klimaty muzyczne. Dominacja wyrafinowanych. poetyckich tekstów nad muzyką i aranżacją i nie ukrywam mało skaldowska (ale wiem, ze tak miało być). Ale z przyjemnością słuchałem: Ziarenko wzejdzie, Szukam tej pogody, Tylko ślicznie o mnie pomyśl, Przezimujemy... (nie wiem czemu skojarzenia z Piwnicą pod Baranami:):):), Georginia czy sympatyczna bossa-nova Nie dotykaj dzikich róż (trochę w klimacie bossa-nov Andrzeja z lat 70-tych). Usiłowałem wyławiać subtelną gitarę Bogusia, ale za cicho, za mało....  Troszkę pomarudziłem jako muzyk i fan skaldów, ale nie zmienia to faktu, że płyta jest bardzo dobra, potrzebna, godna rozpowszechnienia i do słuchania. Chcę wierzyć , że doczekamy się jeszcze kolejnej na tak wysokim poziomie i może ....bardziej skaldowskiej:):):)      SF

Offline

#29 2019-03-31 15:26:30

rms24
Użytkownik
Dołączył: 2019-03-11
Liczba postów: 99
Windows XPChrome 49.0.2623.112

Odp: Taki blues

Spotkanie z poezją.
-------------------
Jeśli poezja, to samodzielne czytana, recytowana, a może śpiewana?
Każda z tych form przekaz ma swój urok, ale we wszystkich tych przypadkach pożądany jest pewien wysiłek odbiorcy.
Poezja, a szczególnie współczesna nie jest łatwa.
Na drugim krążku są utwory znane mi z wcześniejszych  wersji i zupełnie nowe, mi nie znane.
Na razie skupiam się na wierszach, a więc słucham płyty i jednoczenie mam przed oczami tekst zamieszczony w książeczce. Myślę, że z czasem wiersz, muzyka i interpretacja zbiegną się i ułożą w harmonijną całość. Póki co jest to pewien wysiłek, jednak dający wiele satysfakcji  i przyjemności. Czyli wszystko jest na dobrej drodze. :)

Offline

#30 2019-03-31 20:35:05

Marcin_SuchaBesk
Użytkownik
Dołączył: 2019-02-06
Liczba postów: 18
Windows 7Firefox 66.0

Odp: Taki blues

Wygląda na to, że moje gusta muzyczne są w 95% zbieżne ze Staszkiem Figlem, a pozostałe 5% to... "Radość tańca". Co jest tym dziwniejsze, że tańczyć nie znoszę [dblpt]D [dblpt]D [dblpt]D

Offline

#31 2019-03-31 20:46:31

rms24
Użytkownik
Dołączył: 2019-03-11
Liczba postów: 99
Windows XPChrome 49.0.2623.112

Odp: Taki blues

Marcin_SuchaBesk napisał/a:

Co jest tym dziwniejsze, że tańczyć nie znoszę [dblpt]D [dblpt]D [dblpt]D

... i tu zgadzamy się w 100% i ja nie znoszę [dblpt]D

Offline

#32 2019-04-02 16:58:32

rms24
Użytkownik
Dołączył: 2019-03-11
Liczba postów: 99
Windows XPChrome 49.0.2623.112

Odp: Taki blues

Michale, wspomniałeś o kompozycjach  Jacka dla Elżbiety Wojnowskiej; "Ocal przed czarną godziną" i "Widzę was".
wymienione utwory umieszczone są na płycie Złota Kolekcja "Sztuczny miód" i według opisu nagrania pochodzą z recitalu  Elżbiety Wojnowskiej w Teatrze Stara Prochownia z 1976r.

Ostatnio edytowany przez rms24 (2019-04-02 17:05:28)

Offline

#33 2019-04-03 14:39:42

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 64.0.3282.140

Odp: Taki blues

Siedząc kilka dni temu wieczorem zajrzałem na forum i z przyjemnością przeczytałem posty, które pojawiły się odnośnie albumu "Taki blues". Przede wszystkim cieszę się, że jej oceny są zróżnicowane, bo nic tak nie robi źle płycie, jak ogólny zachwyt i dlatego cieszą mnie opinie od sceptycznego "OK" po bardzo dobre. Mam nadzieję, że kolejne osoby odważą się również podzielić swoimi wrażeniami, a wiem, że nie robią tego dlatego, że mają negatywny stosunek do płyty... mimo, że kochają Skaldów. Naprawdę zachęcam.

Wielkie wrażenie zrobił na mnie wpis Michała i to nie tylko samą długością, ale faktem, że młody człowiek ma ochotę poświęć swój czas na tak dogłębną muzyczną analizę. Dobrze, że doczekaliśmy się następców!

Oczywiście przeczytałem uważnie i inne posty, i pozwolę sobie zgodzić zupełnie z Marcinem, że "Harmonia świata" to znakomity album! Natomiast co do "Oddychać i kochać" mam inne zdanie, bo dla mnie to jakby bardziej spokojna kontynuacja części poprzedniczki, na której znalazły się przynajmniej trzy znakomite kawałki: "Góry, moje góry", "Ten siódmy raz" i "Upaniszada". Niestety na jej ocenie bardzo zaważyła zła realizacja nagrania perkusji. Na szczęście tego błędu nie popełniono przy "Taki blues"... i tu znów nie zgodzę się z Marcinem, bo dla mnie jako całość drugi krążek jest lepszy - bardziej spójny i został bardzo dobrze zbudowany przez Jacka. Prawdę mówiąc był pomysł, aby wydać dwie oddzielne płyty, ale ponieważ jest to swoiste podsumowanie dokonań Jacka Zielińskiego to zrezygnowana z tego pomysłu. Jednak przy oprawie graficznej zastosowano wyraźny podział na część niebieską (Bluesy i Piosenki) i biały (Poezja) zgodnie nazwami części, które dokonał sam kompozytor. Miałem to szczęście, że uczestniczyłem podczas nagrywania sporej części albumu i kiedy usłyszałem utwór "Ameryka, Ameryka" to wbiło mnie w ziemię! O grze Andrzeja Zielińskiego już nie wspominając [dblpt]) Pamiętam, że wracaliśmy z pogrzebu Marka Bielackiego i Jacek Zieliński opowiedział mi o piosence i zastanawiał się czy go w ogóle ją nagrać? Na szczęście po małej korekcie tekstu pojawiła się na płycie i to dwóch wersjach - pierwsza stanowi przyjście pomiędzy bluesami a piosenkami, a druga wieńczy pierwszy CD. Zdradzę, że po wydaniu albumu Jacek żałował, że nie zróżnicował tych wersji przez dodanie innej solówki np. na skrzypcach. Pewnie trochę szkoda, ale i tak dla mnie utwór jest genialny choć powstał wiele, wiele lat temu [dblpt])

Wczoraj wróciliśmy z krótkich wakacji i dziś z wielką przyjemnością włączyłem sobie CD "Taki blues", która uważam za bardzo dobry album z małymi wyjątkami, bo trochę żałuję, że Jacek Zieliński nie pojawił się jako drugi głos w piosence "Niedyskrecje" i przydałby się jeszcze jeden na pierwszym krążku rozbudowany kawałek - taki do pogrania [dblpt]) Jednak nie mam co narzekać! Do tego jestem pewny, że Jacek Zieliński jeszcze nas zaskoczy [dblpt])

P.S. Uwielbiam tańczyć, ale nie wiem dlaczego nie widać tego w moich ruchach na parkiecie [dblpt]) Widocznie podobnie do Wojciech Manna w słynnej scenie "Czterdziestolatek - dwadzieścia lat później" tańczę wewnątrz [dblpt])

Offline

#34 2019-04-03 20:14:10

rms24
Użytkownik
Dołączył: 2019-03-11
Liczba postów: 99
Windows XPChrome 49.0.2623.112

Odp: Taki blues

Ameryka, Ameryka II

Tekst dowcipny i  przewrotny. Mnie odpowiada taki typ humoru.

Poezja

W miarę słuchania coraz bardziej podoba mi się drugi krążek.  Wszystkie utwory  harmonijnie zlewają się w przepiękną poetycko-muzyczną  opowieść. Przepiękna płyta.

Wiadomość dodana po 26 min 50 s:
Wydawnictwa audiofilskie (KAMELEON) dają  całkowitą swobodę twórcom. Wyobraźmy sobie, że niniejsza płyta trafia do komercyjnego molocha. Pewnie na początku zastanawiano by się jaki zysk przyniesie wydanie albumu. A jeśli by wydano,  to tak by okrojono i poszatkowano nagrania, że mielibyśmy namiastkę tego albumu.
Maćku, jesteś bardzie rozeznany w tych sprawach. Czy dobrze dobrze myślę?

Ostatnio edytowany przez rms24 (2019-04-03 20:16:36)

Offline

#35 2019-04-04 06:52:46

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 64.0.3282.140

Odp: Taki blues

rms24 napisał/a:

Wydawnictwa audiofilskie (KAMELEON) dają  całkowitą swobodę twórcom. Wyobraźmy sobie, że niniejsza płyta trafia do komercyjnego molocha. Pewnie na początku zastanawiano by się jaki zysk przyniesie wydanie albumu. A jeśli by wydano,  to tak by okrojono i poszatkowano nagrania, że mielibyśmy namiastkę tego albumu.
Maćku, jesteś bardzie rozeznany w tych sprawach. Czy dobrze dobrze myślę?

Romku,
Warner nie był zainteresowany wydaniem tego albumu, a kolejny wydawca ponoć mimo deklaracji się nie odezwał. Dlatego Jacek Zieliński uznał, że nie ma sensu dalej czekać, bo i tak długo nagrywał album. Szkoda tylko, że płyta nie ma szans (ponieważ nie stoi za nią wielka wytwórnia) zaistnieć w mediach [dblpt]( Mam nadzieję, że przynajmniej wzmianka o nim pojawi się 14 kwietnia w TVP KULTURA w "Niedzieli ze Skaldami". Jedno jest pewne, że nikt by nie wydał tak starannie tego materiału jak Kameleon Records.

P.S. Ostatnią płytą, która miała reklamę była "Harmonia świata", której wydawcą było Polskie Radio.

Offline

#36 2019-04-11 18:27:58

rms24
Użytkownik
Dołączył: 2019-03-11
Liczba postów: 99
Windows XPChrome 49.0.2623.112

Odp: Taki blues

Maciek napisał/a:

Szkoda tylko, że płyta nie ma szans (ponieważ nie stoi za nią wielka wytwórnia) zaistnieć w mediach [dblpt]( Mam nadzieję, że przynajmniej wzmianka o nim pojawi się 14 kwietnia w TVP KULTURA w "Niedzieli ze Skaldami". Jedno jest pewne, że nikt by nie wydał tak starannie tego materiału jak Kameleon Records.

P.S. Ostatnią płytą, która miała reklamę była "Harmonia świata", której wydawcą było Polskie Radio.

Przed chwilą przeglądałem stronę Kameleon Records i dochodzę do wniosku, że nigdy wcześniej nie było tak wielu różnych płyty Skaldów dostępnych w ciągłej sprzedaży. Kilkanaście lat temu nie wyobrażałem sobie, że doczekam takich czasów. A jednak stało się i to jest bardzo optymistyczne. Nagrania o których mogłem tylko pomarzyć lub nie mogłem, gdyż nie wiedziałem o ich istnieniu mam na krążkach. A jednak cuda się zdarzają... [dblpt])
A jednak górą małe wydawnictwa, ponieważ te wielkie nigdy im nie dorównają.  [dblpt])

Ostatnio edytowany przez rms24 (2019-04-11 18:29:51)

Offline

#37 2019-05-23 19:15:55

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 74.0.3729.169

Odp: Taki blues

Zapraszam do przeczytania recenzji http://http://muzyk.net/jacek-zielinski … LbQhbxf18/

Offline

#38 2019-06-01 07:36:18

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 74.0.3729.169

Odp: Taki blues

W czerwcowym numerze "Teraz Rock" ukazała bardzo dobra recenzja albumu "Taki blues", a także wywiad z Jackiem Zielińskim.

tb1.jpg

Offline

#39 2019-07-12 09:56:57

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 75.0.3770.100

Odp: Taki blues

Pojawiły się kolejne recenzje i to mnie cieszy [dblpt])

http://wolnadroga.pl/numer/kolej-na-muz … jWYXRhldY/

Kolej na muzykę: „Taki blues” – Jacek Zieliński i Skaldowie (2019)

Pół roku temu kilka słów poświęciłem albumowi „Oddychać i kochać”, który wówczas był ostatnim studyjnym albumem Skaldów. Kilka tygodni temu, po dziesięcioletniej przerwie, dorobek zespołu powiększył się o kolejną pozycję z premierowym materiałem, zatytułowaną „Taki blues”.

Długie oczekiwanie muzycy zrekompensowali swym fanom wydawnictwem dwupłytowym, ze sporą porcją wysmakowanej i niebanalnej piosenki poetyckiej przemieszanej z równie niebanalnym bluesem i rockiem.

Tu warto przypomnieć, że wywodzący się z Krakowa zespół, utworzony przez Andrzeja i Jacka Zielińskich, dziś może się poszczycić ponad pięćdziesięciopięcioletnią karierą i sporym dorobkiem, obejmującym ponad czterysta utworów. Niewielu twórców ma w swym dorobku taką ilość przebojów, które nuciła cała Polska. W latach 1982–1987, po decyzji Andrzeja o pozostaniu w USA, grupa zawiesiła działalność. W 1987 roku Jacek ją reaktywował, dołączając w miejsce Jana Budziaszka perkusistę Wiktora Kierzkowskiego oraz klawiszowca Grzegorza Górkiewicza, występującego wcześniej z Ewą Demarczyk. Od 1990 roku muzycy ponownie występują z Andrzejem Zielińskim, który dzieli swój czas między Amerykę i Polskę. Do składu powrócił także Jan Budziaszek.

Mimo upływu lat Skaldowie nie myślą o emeryturze i nadal koncertują (szkoda, że głównie na południu kraju), a ich występy niezmiennie przyciągają melomanów spragnionych dobrej muzyki. Taka też wypełnia nowowydany album, na który trafiły zebrane kompozycje Jacka Zielińskiego, napisane wprawdzie przy wielu innych okazjach, jednak całość brzmi naprawdę spójnie.

Każdy znajdzie tu coś dla siebie, bowiem dwie płyty to półtorej godziny muzyki podzielonej na trzy bloki tematyczne – „Bluesy i piosenka” (pierwszy krążek) oraz „Poezja” (druga płytka), a wszystko to – jak zwykle u Skaldów – zawiera twórczo wykorzystane elementy rocka (w tym także progresywnego), góralskiego folkloru (wszak obaj bracia Zielińscy od dzieciństwa związani są z Tatrami), rock’n’rolla, big-beatu, jazzu i muzyki pop. Nie brak sporej porcji wysmakowanych improwizacji, zaś całość przesiąknięta jest typowym dla zespołu klimatem, który od zawsze definiował ich muzykę.

Album otwiera nieco nostalgiczny i wzruszający „Blues dla śpiącej wnuczki”. Część bluesowa w mojej ocenie wypada naprawdę przekonująco, choć wcześniej nie była to stylistyka szczególnie im bliska. Świetnie wypadają aranże nasycone trąbką Jacka, nic więc dziwnego, że ten właśnie instrument znalazł się na okładce wydawnictwa. Niewątpliwie warto też podkreślić udział Janusza Witko, który dodatkowo dobarwił całość grą na saksofonie i klarnecie.

W części piosenkowej wyróżnia się utrzymana w rytmie tanga „Radość tańca”. Uwagę też przykuwa utwór „Co za życie”, z elementami folkloru góralskiego i cygańskiego. Obie piosenki mają wszystkie cechy ewidentnych przebojów.

Na drugim krążku zatytułowanym „Poezja” w warstwie aranżacyjnej Jacek Zieliński sięga również po charakterystyczne dla siebie skrzypce. Ta część, składająca się z czternastu piosenek, zawiera nagrania nasycone klimatem krakowskiego środowiska poetyckiego z Piwnicą Pod Baranami na czele. Niektóre z nich powstały już dość dawno, jednak wszystkie zostały nagrane pomiędzy 2016 a 2018 rokiem. Osiem początkowych utworów, skomponowanych do znakomitych tekstów nieżyjącego już Leszka Aleksandra Moczulskiego, zostało muzycznie połączonych, tworząc interesującą, blisko dwudziestoczterominutową suitę, nawiązującą nieco do progresywnego rozdziału w twórczości Skaldów.

Tu warto podkreślić, że dla zespołu braci Zielińskich teksty zawsze stanowiły dość istotny wyróżnik ich twórczości. Album „Taki blues”, to potwierdza. Prócz wierszy Leszka A. Moczulskiego, pojawiają się na nim strofy Wiesława Dymnego i Witolda Gombrowicza, a także Bronisława Maja, Barbary Szczepańskiej czy Miry Kuś.

Co równie istotne, Jacek Zieliński bez trudu sprostał obowiązkowi głównego wokalisty. Natura okazała sią dla niego łaskawa, gdyż mimo nieubłaganie upływającego czasu (i siódmego krzyżyka na karku) jego śpiew niewiele odbiega od tego sprzed lat. Nadal potrafi cieszyć się komponowaną i wykonywaną muzyką. Czasem wprawdzie korzysta z wokalnego wsparcia rodziny (córek, synów, a nawet wnuka), lecz to jedynie podkreśla jego przywiązanie do tradycyjnych wartości i więzi rodzinnych.

Skaldowie nadal pozostają gwarantem dobrej muzyki, bez względu na to czy eksplorują rocka progresywnego, bluesa, czy śpiewają po prostu zwykłe piosenki. Mimo stosunkowo tradycyjnej formy (wszak nikt przecież nie oczekuje by zespół z takim dorobkiem dzierżył pochodnię awangardy) pozostają świetnym antidotum na nijakość i przeciętność wielu współczesnych propozycji. „Taki blues”, to pozycja zasługująca na rekomendację.

Krzysztof Wieczorek

Offline

#40 2019-07-12 10:00:53

Maciek
Administrator
Dołączył: 2019-01-22
Liczba postów: 73
WindowsChrome 75.0.3770.100

Odp: Taki blues

Jacek Zieliński/Skaldowie - Taki blues (aut. Artur Chachlowski, 12.07.2019)

http://mlwz.pl/recenzje/plyty/21431-jac … uJmXifZmA0

Wciąż aktywny, wciąż twórczy i wciąż zaskakujący. A przecież ma już ponad 70 lat. Jacek Zieliński, jeden z dwóch filarów grupy Skaldowie, niespodziewanie powraca wraz ze swoim zespołem z nowym albumem zawierającym premierową muzykę!

Na dwóch srebrnych krążkach CD (pierwszy zatytułowany „Bluesy i piosenki”, drugi – „Poezja”) – wydanych w gustownym, błyszczącym digipaku z 20-stronicową książeczką pełną niezbędnych informacji oraz tekstów wszystkich utworów (wśród autorów wciąż takie tuzy, jak Leszek Aleksander Moczulski, Bronisław Maj i Wiesław Dymny) – znalazła się potężna dawka bluesa, rocka, piosenki poetyckiej, psychodelii, a także art rocka.

Wszystkie utwory, a jest ich wiele i, jak widać, są one dość mocno rozstrzelone stylistycznie, to w większości nigdy niezarejestrowane kompozycje Jacka Zielińskiego, co bez wątpienia jest ich wspólnym mianownikiem. Wszystkie one powstawały na przestrzeni wielu lat, z myślą o różnych przedsięwzięciach artystycznych (spektakle telewizyjne i teatralne, filmy etc.). W największym skrócie, „Taki blues” to album będący przekrojem życia i nieznanej twórczości Jacka Zielińskiego od lat 70. po czasy współczesne.

Na pierwszej płycie znalazły się utwory bluesowe oraz piosenki skomponowane stosunkowo niedawno. Jeśli już blues, to bardzo różnorodny: dynamiczny (pełen zabawnych motywów góralskich (a jakże!) pt. „Gubałówka blues”), liryczny („Blues dla śpiącej wnuczki”), a nawet tradycyjny dwunastotaktowiec „Wóz biblijny blues”. Studiując informacje zamieszczone w książeczce wyłapałem, że to właśnie w tym bluesowym repertuarze (bluesowych nagrań jest na tej płycie aż 5) Skaldowie grają w swoim najbardziej klasycznym składzie, a więc z Andrzejem Zielińskim na organach, Konradem Ratyńskim na basie, Jerzym Tarsińskim na gitarze, Janem Budziaszkiem na perkusji oraz Grzegorzem Górkiewiczem na syntezatorach.                                                       

Wielbiciele bardziej piosenkowego oblicza Skaldów znajdą tutaj kilka prawdopodobnie najbardziej przebojowych utworów, jakie zespół nagrał od ponad 30 lat. Zwracam uwagę na świetne „Niedyskrecje” zaśpiewane przez córkę Jacka, Gabrielę Zielińską-Tarcholik. Pełna lirycznego piękna jest ballada zatytułowana… „Ballada o balladzie”. Prawdziwego uroku nie sposób też odmówić zagranej w rytmie tanga piosence „Radość tańca”.

Góralski folklor? Obecny. Wspomniane już nagranie „Gubałówka Blues” oraz „Co za życie” to chyba najlepsze przykłady.

Bardziej rockowy pazur? Proszę bardzo. Wystarczy posłuchać dwuczęściowego (część pierwsza instrumentalna, część druga z tekstem autorstwa naszego głównego bohatera) utworu „Ameryka, Ameryka”, a także zahaczającego o nieco ostrzejsze brzmienia „Kilometry dobra”.

Sympatyków dłuższych, nie bójmy się tego słowa: progresywnych, form muzycznych na pewno zadowoli ponad 25-minutowa suita, która otwiera drugi krążek. Skomponowana jest ona w taki sposób, że osiem utworów napisanych do tekstów L.A. Moczulskiego zostało zebranych w jeden bardzo spójnie brzmiący cykl z przewspaniałym i pełnym dramaturgii punktem kulminacyjnym w postaci utworu „Widzę was”. No i nie muszę dodawać, że Jacek Zieliński ze swoim zespołem wykonał tą suitę z wyczuciem, z prawdziwym smakiem, na progresywno-rockową, chwilami wręcz awangardową, nutę. Podkreślić tu trzeba świetną robotę, jaką wykonali potomkowie Jacka: syn Bogumił (gitara) i wnuk Wojciech (perkusja), choć trzeba też wiedzieć, że zagrali oni nie tylko w tym progrockowym cyklu, ale w większości nagrań zamieszczonych na tej płycie.

Skoro jesteśmy już przy artrockowych klimatach, to polecam jeszcze kompozycję „Modlitwa żałobna”, której niepowtarzalny i niepokojący nastrój z pewnością nie ujdzie uwadze miłośnikom gatunku.

Poetycki pierwiastek płyty najlepiej reprezentują utwory „Chcę być dzieckiem” (do słów Witolda Gombrowicza), „Nie dotykaj dzikich róż”, „Wiosna radosna”, „Łąka bez końca” czy też „Ziarenko wzejdzie”, czyli początkowy fragment wspomnianej już wcześniej progresywnej suity.

Sporo w tych wszystkich piosenkach ciekawych improwizacji, wykonywanych zwłaszcza przez samego Jacka Zielińskiego na trąbce i skrzypcach, ale i innych muzyków (świetny jak zawsze brat Jacka, Andrzej Zieliński na Hammondzie w „Ameryka, Ameryka”, grający tu gościnnie saksofonista i klarnecista Janusz Witko w „Niedyskrecjach” i w „Gubałówka blues” czy występująca w roli Alibabek grupa wokalna Admajumama) pokazują się z bardzo dobrej strony. Na płycie „Taki blues’ jest całe mnóstwo autentycznie udanych piosenek, jak chociażby „Chcę być dzieckiem”, „Nie dotykaj dzikich róż” i „Radość tańca”, które pewnie, gdyby ujrzały światło dzienne jakieś pół wieku temu, byłyby dzisiaj prawdziwymi klasykami.

26 nagrań i prawie 90 minut muzyki. Muzyki, która naprawdę cieszy i która w zadziwiający sposób potrafi świetnie ładować akumulatory…

Offline

#41 2019-07-12 12:44:33

Doctor Robert
Użytkownik
Dołączył: 2019-01-23
Liczba postów: 22
WindowsFirefox 67.0

Odp: Taki blues

Wielkie dzięki za kolejne recenzje. Fajnie i miło takie teksty czytać.

Offline

#42 2019-07-14 07:54:50

Roman
Użytkownik
Dołączył: 2019-01-24
Liczba postów: 9
WindowsFirefox 68.0

Odp: Taki blues

Rzeczowe recenzje, trafne spostrzeżenia autorów, ciekawe interpretacje niektórych utworów. Obie recenzje sensownie uzupełniają się, stanowiąc niejako całość krótkiego podsumowania twórczości Jacka Zielińskiego. Przyjemnie się czyta. Pozdrawiam

Offline

Użytkowników czytających ten temat: 0, gości: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB

Darmowe Forum
real-world - slowianie - mcplay - maslicka - digged